O nas

Początek

Jak to się wszystko zaczęło? Jeszcze parę lat temu zupełnie się nie znaliśmy. Łączyło nas to, że chodziliśmy z dziećmi na „jedenastki”. Był 2012 rok. Msze Św. o godz. 11:00 niedawno od o. Krzysztofa Michałowskiego przejął o. Michał Kubicz. Miała to być kolejna, zwykła niedziela. Tymczasem o. Michał podczas ogłoszeń podzielił się planem, by powołać inicjatywę dla rodzin. „Jeśli ktoś z Was czuje taką potrzebę – zapraszam”. I tak w wyznaczonym terminie pojawiliśmy się w klasztornej sali. Wkrótce potem z pomocą klasztoru wyremontowaliśmy salę przejętą od „Rejsu”. Było co remontować 🙂 Ale po zmianach sala służy nam dzielnie.

Dlaczego DROPS?

Jesteśmy jednym z „najmłodszych” stażem i średnią wieku duszpasterstw przy Klasztorze oo. Dominikanów na Służewie. I chyba jedynym, w którym średnia się ciągle obniża wraz z kolejnymi pociechami, które przychodzą na świat. Gdy szukaliśmy nazwy spodobał się nam skrót DROPS, który idealnie układał się w „Duszpasterstwo Rodzin OP Służew”. I tak zostało. Chwilę potem powstało logo – kolorowe i wesołe, bo tacy chcemy być.

DROPS, czyli kto?

Jesteśmy rodzinami z różnych stron Warszawy. Mamy dzieci od kilkudniowych do kilkunastoletnich, lubimy Służew i pewnego dnia uznaliśmy, że w grupie łatwiej będzie pokonywać wyzwania. Wspieramy się, dzielimy, wspólnie poszukujemy odpowiedzi na ważne pytania o Boga, miłość małżeńską, wychowanie dzieci. Jesteśmy otwarci na wszystkich, którzy chcą spróbować czegoś więcej.

Jak to działa?

Spotykamy się co dwa tygodnie. Modlimy się, dyskutujemy, śmiejemy. W tym czasie młodsze dzieci mają opiekę, a starsze – katechezę. Dwa razy do roku wyjeżdżamy na rodzinne rekolekcje, a w lecie na wakacyjny wyjazd. Lubimy się i lubimy, gdy pojawia się ktoś „nowy”, kogo możemy poznać. Robimy spotkania plenerowe, wyprawiamy się na kajaki, grillujemy w ogrodach klasztornych. Organizujemy też specjalne inicjatywy skierowane „na zewnątrz” – akcje charytatywne, rekolekcje, Drogę Krzyżową dla mężczyzn czy warsztaty dla ojców. Opiekuje się nami Duszpasterz – o. Marek Krysztopik, który prowadzi formację duchową i towarzyszy nam w drodze. Bywa poważnie, bywa wesoło, jak to u Dominikanów.

Jacy jesteśmy?

Nie jesteśmy idealni, nie uprawiamy propagandy religijnego sukcesu i nie udajemy, że kierowanie się na co dzień zasadami wiary to bułka z masłem. Ale chcemy próbować i wiemy, że razem łatwiej iść do przodu. Zależy nam na kontakcie z ludźmi podobnymi do nas. Cieszymy się, że dzieci znajdują tu ciekawych rówieśników. Rodzą się nowe przyjaźnie, mamy z kim pogadać, poradzić się, wymienić doświadczeniami albo ubrankami dla dzieci. To dla nas ważne miejsce. Jesteśmy wdzięczni oo. Dominikanom za otwartość na rodziny i ich problemy. Jeśli jest Wam trudno, szukacie swojego miejsca, brakuje Wam czegoś w codziennym zabieganiu – zapraszamy do DROPSa!